wwf napisał(a):

A mi się wydawało że Łobodziński z Iwańskim w Zagłębiu to były gwiazdy tej marnej ligi i czasami im się udawało przeciw Wiśle lub Legii bardzo dobrze zagrć. I to w dodatku w czasach gdy te zespoły potrafiły coś ugrać w europejskich pucharach.
No ale pewnie w Lubinie to im wszystkie te mecze kupili.
Tutaj coś się złego dzieje z zawodnikami. Zamiast iść do przodu to wiekszosc się cofa.
|
Chociażby Boguski, który na wypożyczeniu w Bełchatowie grał lepiej niż u nas - i to w swoim najlepszym okresie za Skorży.
Chociaż mamy słabą bazę, często przypadkowy sztab i, jak ktoś zauważył w temacie dt. trenera, złe warunki do odnowy biologicznej, to przecież wszystko to nie gorsze od reszty tej skapciałej ligi. Może chodzi o kwestie pozasportowe, mentalne. Legia, Lech dotychczas napędzane były rywalizacją z Wisłą, chęcią detronizacji; reszta ligi to banda underdogs; i tylko my, samotni faworyci. Wieczni zwycięzcy. Cokolwiek by się nie stało. I kiedy nagle się dzieje, nikt nie wie, jak, gdzie i skąd i co zrobić, żeby znów wygrywać.
Psycholog sportowy im jest potrzebny. Za wyjątkiem Małego, jemu to zwykły na początek : ) Btw. ludziom z takim zaangażowaniem w pracy, jaki prezentują Brożkowie, robi się w Szwecji badania psychiatryczne : )