picasso napisał(a):

|
A jak nazywa się ktoś,kto poucza innych,wymaga znajomości obcych języków a z językiem ojczystym ma problemy?
|
Ludzie przestancie wytykac bledy w pismie czesto bledy literowe z powodu szybkiego pisania pod wplywem tworczej weny. Ja sam spotkalem sie ze wiele osob na tym jak i innych forach (ale tylko polskich) wytyka i punktuje pomylki (tak nawiasem mowie biegle po angielsku, w jezyku polskim tez niemam problemu) niestety mam taka dziwna dolegliwosc jak dysgrafie co czasem daje znaki pod postacia robienia bledow.
To tak tematem off topic'a a nawiazujac do trenera i komunikacji to badzmy ludzmi i spojrzmy w kalendarz przeciez zyjemy w takim a nie innym wieku i od 'x' lat polska jest krajem wolnym otwartym wiec brak podstawowej znajomosci jezyka angielskiego to jest dramat. Ja rozumiem kazdy wybieral jezyk ktory mu sie podobal i sie jego uczyl ale mowimy o pilkarzach ktorzy jak abecadla powinni uczyc sie angielskiego. Wystarczy tylko komunikatywny nie wiecej, ja juz wspominalem kiedys o Kirmie ktory jako z niewielu pilkarzy zaskoczyl mnie tym ze posiada pewna znajomosc angielskiego i niema problemu porozumiec sie w tym jezyku. Po tym poznalem profesjonalnego pilkarza w koncu pilkarz nigdy nie wie gdzie mu przyjdzie grac ( w jakim kraju) wiec najlepiej uczyc sie angielskiego.
Troche dystansu do zycia prosze
pozdro