Dokładnie. To już nie te czasy kiedy szatnie Wisły wypełniali niemal sami kadrowicze. A teraz na wrześniowe mecze z Ukrainą i Australią (z tym przeciwnikiem w dodatku u nas) Smuda nie powołał żadnego piłkarza spod Białej Gwiazdy.
Ale bardzo dobrze ,że znów do kadry wrócił wspominany tutaj nasz niedawny kapitan
