Borinho napisał(a):

Na dzień dzisiejszy sprawa jest prosta:
KOLESIOSTWO : HOLENDERSKI DYREKTOR SPORTOWY ZATRUDNIA SWOJEGO ZNAJOMEGO
I NIECH NIKT NIE MÓWI ŻE JEST INACZEJ
BASAŁAJ NIE MIAŁ W OGÓLE POMYSŁU NA TRENERA BO WSZYSCY DOBRZE POZA ZASIĘGIEM WISŁY BYLI WIĘC WYMYŚLI COŚ TAKIEGO !!!!
Jeśli idzie o poziom Ligi Holenderskiej dolnych rejonów to naprawdę nie ma się co podniecać !!!!
To są drużyny na poziomie Polskich drużyn z czołówki . Od lat w Holandii jest 5-7 liczących się klubów z złotą trójką Ajax, Psv , Feyenord które w 90% rozdzielając mistrzostwo.
Pozostałe drużyny są przeciętne grają na poziomie czołówki Polskiej Ligi ale nie koniecznie drużyny te miały by szansę na mistrzostwo u nas i zdominowały by ligę Polską. Tak naprawdę co lepsi trafiają do czołowych klubów Eredivisie a później są sprzedawani za granicę.
|
Owszem, masz rację, ale trzeba też pamiętać, że tak naprawdę nie do końca chodzi o poziom drużyn, które ten trener prowadził. Bardziej liczą się jego walory, jako szkoleniowca. Jeżeli chodzi o potencjał drużyn, które prowadził, to faktycznie byli to ubodzy krewni PSV czy Feyenoordu...
Każdy z nas liczy jednak, że gość dysponuje takimi umiejętnościami, które okażą się do realizacji celów Wisły. Dla zapewnienia komfortu pracy i ewentualnych przyszłych transferów z Holandii (czyżby odgapiony kierunek od Cracovii) dali jego rodaka na stanowisko dyrektora. Kto wie, może jeszcze kogoś z tamtego rynku uda się wyjąć i przyniesie on nam środki i satysfakcję, które zaprocentują transferami podobnymi do tego Riosa....