|
Czytajcie ze zrozumieniem. Ja nie jestem przeciwnikiem ani kontroli NIK, ani rozliczenia winnych. Podpisuję się pod tym. Ale niech się to stanie po naszym powrocie na Reymonta.
Każde inne działanie podjęte w trakcie budowy, z donosami do NIK na czele, to nic innego jak sabotaż!
Wytrzymaliśmy tyle, wytrzymajmy do listopada. Potem możemy pisać donosy choćby do samego Watykanu. Ale wróćmy najpierw na R22!
Na rozliczenie przyjdzie czas.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|