Ja bym jeszcze wstrzymal sie z panika odnosnie sztabu, byc moze Maaskant chce najpierw zobaczyc z czym ma tu do czynienia na miejscu a potem ewentualnie wprowadzic korekty. Pozatym gdyby nagle z dnia na dzien wprowadzic calkiem nowych ludzi to zanim pilkarze by zrozumieli o co im chodzi mogly by byc okolice grudnia. Jezeli okazalo by sie ze tak ma zostac a trener nie bedzie mial wplywu na wspolpracownikow to wtedy mozemy panikowac

. Najbardziej to chyba przydal by sie jakis specjalista od przygotowania fizycznego choc nie mozna wykluczyc ze sam trener sie tym zajmie choc jak mowi staropolskie przyslowie - jak cos jest do wszystkiego ..........Mam nedzieje jednak ze tak nie bedzie