|
Prawda jest też taka, że zagraniczny trener jest lepszy od całej masy polskich trenerów razem wziętych. Ja oceniam samo zdeterminowanie się na poszukiwanie trenera za granicą za dobry wybór. Całe szczęście, że trenerem nie został jakiś podstarzały trener z zagranicy, który przyszedłby tylko dorabiać sobie w Wiśle do emerytury. Przyszedł trener na początku trenerskiej kariery, dzięki któremu Wisła coś zyska i on coś zyska ze strony Wisły. To taka transakcja wiązana - ambitny trener, który chciałby osiągnąć sukces. Niewątpliwie w Wiśle walka o puchary będzie łatwiejsza, bo nie będzie musiał rywalizować z takimi klubami jak PSV, Ajax, czy Feynoord. Ale już sama walka w pucharach może okazać się problemem - ale mam nadzieję, że taki trener, który ma doświadczenie w walce z średniakami europejskiego futbolu jak w/w kluby holenderskie, da naszemu trenerowi pewne wyczucie w ustawieniu drużyny w meczach z wyżej rozstawionymi zespołami. Oby mu się udało, ale powtarzam - nie takiego wyboru sobie wyobrażałem i nie jestem przekonany w pełni co do tego, czy ten trener pozwoli nam na osiągnięcie sukcesu w europejskich pucharach.
|