|
wygląda na to, że Maaskant jest w dużej części wyborem nowego (przyszłego?) dyrektora sportowego. Jeśli tak, to Basałaj postąpił bardzo logicznie. Pisałem wcześniej nawet posta na ten temat, że trzeba najpierw znaleźć dyrektora, który będzie uczestniczył w wyborze trenera - w ten sposób powstaje jakaś myśl, teraz we dwóch (dyr. i trener) biorą odpowiedzialność za zespół. Nie liczyłem na jakieś wielkie nazwisko, ale wybór nie jest zły. Trener młody i z ambicją, więc powinien mieć parcie na wynik, sprawia wrażenie zrównoważonego, więc powinien też dobrze nas prezentować ( a to też ważne). Może jeśli w NAC jest taka bieda, to przyciągnie jeszcze jakiegoś dobrego kopacza. Sport jest nieprzewidywalny - mógł do nas przyjść nawet Jimenez, na którego nas zwyczajnie nie stać i mogłoby się to też skończyć brakiem wyniku, mógłby przyjść ktoś zupełnie nie znany i taki wynik uzyskać, bo funkcjonowanie drużyny z trenerem jest skomplikowane i nie zawsze jak pamiętamy wypala. Maaskant jest takim wyborem środka - z opinią dobrze zapowiadającego się trenera, jeszcze bez dużych sukcesów - oby te zdobywał z naszą Wisełką i oby potrafił znaleźć sposób na naszych kopaczy.
|