No i juz z powrotem

KTO NIE BYŁ NIECH ZAŁUJE!

Niestety mecz organizacyjnie(ze strony widzewa) PORAZKA! Najpierw 2 godziny wchodzlismy na stadion z tempem żólwia a jak sie mecz skonczyl to trzymali nas godzine zanim otwarli
1 bramke z barierkami przez ktore ładowało sie 800 osob... cud ze sie nikomu nic nie stalo bo ścisk był niemiłosierny...
Niestety ale musze przyznac ze osoba prowadzaca doping na poczatku znowu nie udzwignela ciezaru odpowiedzialnosci... najbardziej śmiać(i płakać) sie chcialo jak zarzucil "Jesteśmy dumą TEGO miasta"(w Łodzi

) Naszczescie został zmieniony i zmiennik juz dał wieksza bombe