|
Z pozytywow to oczywiscie zwyciestwo mimo kiepskiej gry oraz najlepszy jak na razie wystep Bunozy. Jednak zeby nie przesadzac z pochwalami pod jego adresem, trzeba miec swiadomosc ze kilku powaznych bledow sie nie ustrzegl i tylko dzieki nieporadnosci zawodnikow Widzewa wszystko uszlo mu na sucho. Dodatkowo jak dla mnie on jest za bardzo spiety, co w wielu sytuacjach skutkuje problemam z podjeciem wlasciwej decyzji czy nawet jakiejkolwiek decyzji. Mozliwe ze z tego samego powodu, Bunoza porusza sie nazbyt slamazarnie (a moze niestety jest taki wolny?). Tak czy inaczej troche wiecej zdecydowania i szybszego poruszania (o ile to mozliwe) - tego od niego koniecznie nalezaloby oczekiwac.
A co do negatywow, to tu zdecydowanie wyroznil sie Pawel Brozek, ktory tuz po wejsciu stracil pilke i nawet nie raczyl o nia zawalczyc, mimo pelnego zapasu sil !. Za cos takiego powinien byc 10 razy bardziej ochrzaniony niz Jovanic przez Zurawskiego. A skoro juz o Zurawskim mowa, to jedna konkretna opinia sie o nim potwierdza.
Pamietam jak media w Szkocji pisaly, ze Zuraw to najbardziej leniwy Polak na Wyspach. Chwile potem Beenhakker rezygnacje z "Magica" tlumaczyl mniej wiecej w taki sposob, ze nie potrzebny mu jest "stojacy", statyczny napastnik, ktory malo walczy, malo biega, za to duzo stoi i wiekszosc pilek odgrywa do najblizszego partnera. W Wisle kogos takiego tez raczej nie potrzebujemy. Mam nadzieje, ze nowy trener przy wyborze skladu nie bedzie kierowal sie reputacja i uznaniem dla dawnych zaslug, bo czas nie stoi w miejscu i nawet stary niegdys skuteczny zwod Macka na prawa noge, obecnie konczy sie na nagminnie zblokowanych strzalach, ktore nie przechodza pierwszego obroncy.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 21.08.2010 o godz. 18:05.
|