Kulawika nie ma za co winić, chce coś chłop zmienić, skoro jedno nie działa, ale... Chyba lepiej by było jakby przez ten czas (3 mecze) zagrał w miare możliwości jednym składem no ale cóż... Sam miał mało czasu na rozeznanie w pierwszym składzie, bo przecież nie jest on nominalnym drugim trenerem żeby wiedzieć wszystko o pierwszej kadrze, więc jego to ja bym najmniej winiła. W sumie to można było dać szansę Kaziowi M. a nie Kulawikowi, no ale cóż... Było i praktycznie minęło.
Mam nadzieję, że jakimś cudem wywieziemy choćby ten punkt z Łodzi. A co będzie zobaczymy. Póki są realne szanse to i w zwycięstwo wierzę, jako wierny kibic
Btw.- Cały stadion, na czerwono!
