Proximus napisał(a):

Zostawcie Jimeneza w końcu w spokoju!
Powiem wam jak było dokładnie bo generalnie mam dojście do informacji z pierwszej ręki.
Jimenez przyjechał do Krakowa z króliczkiem wielkanocnym i chciał go mianować swoim asystentem. Ponadto chciał klauzuli że będzie mógł jeździć z zespołem na obozy letnie do Narnii, a zimowe do Hogwartu. Chciał też żeby klub wybulił kasę na Tsubasę. Podczas negocjacji okazało sie że bliskim współpracownikiem Cupiała jest św. Mikołaj który od dawna ma kosę z króliczkiem. To w połączeniu z ciężkimi żądaniami Jimeneza spowodowało że mamy teraz trenera Holendra a nie Hiszpana.
True story...
|
A już myślałem, że też okazał się chory psychicznie, jak - nie przymierzając - Milinković. Ale widać, że konkretny gość był, tylko za drogi
Tyle stron rozważań pokemonów poszło w p.....!
To, co naprawdę się liczy, dzieci, to jakie stawiają mu wymagania i jakie zapewnią mu warunki pracy. Znając naszych dyletantów - dostanie tego Bonetto, sprzedadzą mu Diaza i Małego ( może być za pół roku ), po czym każą zdobyć mistrzostwo, ew. wejść do fazy grupowej LE.
Jeżeli mam w tym względzie rację to od razu zapowiadam, że nasz nowy trener się nie sprawdzi. Żaden inny zresztą też.