|
Zostawcie Jimeneza w końcu w spokoju!
Powiem wam jak było dokładnie bo generalnie mam dojście do informacji z pierwszej ręki.
Jimenez przyjechał do Krakowa z króliczkiem wielkanocnym i chciał go mianować swoim asystentem. Ponadto chciał klauzuli że będzie mógł jeździć z zespołem na obozy letnie do Narnii, a zimowe do Hogwartu. Chciał też żeby klub wybulił kasę na Tsubasę. Podczas negocjacji okazało sie że bliskim współpracownikiem Cupiała jest św. Mikołaj który od dawna ma kosę z króliczkiem. To w połączeniu z ciężkimi żądaniami Jimeneza spowodowało że mamy teraz trenera Holendra a nie Hiszpana.
True story...
|