Ale fajnie, mamy nowego trenera

Zamiast biadolić, trzymajmy za niego kciuki. Bo doprawdy na naszym podwórku lepszego nie znajdziemy, a obce podwórka są dużo ciekawsze same w sobie, żeby ich rezydenci tłumnie na Reymonta walili. Tak sobie też myślę, że jeśli mieliby wybulić nie wiadomo ile na Jimeneza, a wyniki tenże miałby możliwości zbliżone do Maaskanta, to ja już wolę, aby zaoszczędzone pieniądze przeznaczono na wzmocnienia. Maaskant ma doskonałą okazję do wyrobienia sobie u nas nazwiska. Osobiście dużą nadzieję wiążę z nowym dyrektorem sportowym - oby chwycił za rogi tego byka, jakim jest prowadzenie Wisełki od strony sportowej (szkolenie, transfery, baza). Będzie dobrze. Naprawdę, będzie dobrze. To, co możemy nowemu trenerowi ofiarować w powitalnym prezencie (miast chleba i soli) to jest optymizm.
Będzie dobrze
