Kon®ado napisał(a):

|
satori mysle ze sie mylisz to zalezy od jego osobowsci jak sobie nie da to zaden mu nie podskoczy a beda chodzic jak w zegarku ;p
|
Dokładnie tak. Zobaczcie jednak na pewną zależność której wydaje się brakowało gdy trenerem był Dan. Wtedy piłkarze chodzili skarżyć się do prezesa. A teraz do kogo pójdą?
Do dyrektora sportowego, który pewnie był zamieszany w zatrudnienie tego trenera?
A może do Basałaja ze skargą na trenera i dyrektora sportowego? Który obu zatrudnił i raczej nie ulegnie narzekaniom piłkarzy bo niby miałbym okazać że się pomylił?
Do samego Nadprezesa jakoś nie wierzę że piłkarze biegają....
Dodatkowo zobaczcie że coraz mniej jest piłkarzy którzy by mogli narzekać...