Zbyychu napisał(a):

ech, w sumie to się zgadzam. zresztą, co tam Simeone, Jimenez i Jeminez ( ). Ja myślałem, że skoro już zatrudniają kogoś, to będzie Mourinho albo co najmniej ktoś klasy Beniteza. Najwyraźniej stwierdzili, że Kraków to dla nich za dobre miejsce i za dużo płacą, niewspółmiernie wiele do umiejętności.
I faktycznie, nowy trener nie ma autorytetu, o czym doskonale jestem przekonany i wiem, że to zła decyzja lepiej od Basałaja, bo udało mi się w ciągu ostatnich piętnastu minut pobieżnie przeglądnąć jego osiągnięcia trenerskie na wikipedii. Nie to co Jeminez! Ten to dopiero miałby autorytet! Wiem to, bo w ciągu ostatniego tygodnia pobieżnie przeglądnąłem jego osiągnięcia trenerskie i piłkarskie na wikipedii. Kolesiostwo! Przecież powszechnie wiadomo, że lepiej zatrudnić osoby, które się nie znają i pierwszy raz widzą na oczy, żeby nie można było mówić o kolesiostwie. Najlepiej innej rasy i innego języka, żeby za łatwo nie było się porozumieć. Jao-Minga na trenera, a jakiegoś pigmeja na dyrektora sportowego, tak, żeby jeszcze barierę wzrostową dorzucić - na pewno wtedy uda się uniknąć zarzutu kolesiostwa.
|
Kolejny ekspert, stać nas było na lepszego trenera i nie mówić tu tylko o Jeminezie. Taki Simeone był w naszym zasięgu, ale też dla mnie zbyt duże ryzyko bo nie pracował w Europejskim klubie. Skoro reprezentacje mógł prowadzić Leo to Wisły nie mógł ktoś jego pokroju

Ah zapomniałem kasy znów żal było...