Kto od początku zakładał, że Jimenezy i sp. to za wysokie progi dla takiego klubu jak Wisła ten zaskoczony być nie może (nie chodzi o nazwisko, ale o "kierunek").
Młody trener holenderski - dla mnie ok. Potrafił cos ugrać z średnim klubikiem, w lidze gdzie jest co najmniej kilka mocnych klubów. Nie skreślałbym go.
Wychowany na trenerskiej szkole holenderskiej - zdecydowanie najlepszje na świecie. Tam się dba o taktykę, szkoli młodzież. Jeśli dodamy do tego dyrektora z przeszłością z PSV to jestem umiarkowanym optymistą. Tu nie trzeba wirtuozów/gwiazd, tu trzeba rzemieślników by ogarnąć aktualny burdel. Oby tylko dostał zielone światło, czas, bo coś czuję, że gwiazdki mogą działać. Komu jak komu, ale im obecny stan chyba pasuje - truchciki na godzinnym treningu, dobra kaska...
Grunt, ze dziś koniec z Kulawikiem. Poczciwy chłop, ale póki co tylko fakt bycia "Wiślakiem" za nim przemawia ... Merytorycznie argumentów zero.
Witamy w Wiśle panie Robercie
