Uran235 napisał(a):

|
Moim zdaniem wszystko zależy od aspektu psychologicznego. W tygodniu w Wiśle były rozmowy między zawodnikami, Kulawik o tym mówił. Z takiego prania brudów mogło wyniknąć coś konstrutkywnego i pomimo słabej formy Wisła może zagrać z zębem, a to daje nadzieje chociaż na jeden punkt. Gorzej jeśli pranie brudów przyniosło skutek odwrotny od zamierzonego i teraz wszyscy w drużynie są na siebie obrażeni. Wtedy może być pogrom, bo Widzew nie czuje nawet nutki respektu przed Wisłą..
|
No no to teraz musimy byc przygotowani
nazwa Wisla juz nie straszy jak kiedys i teraz kazdy wojuje z szabelką na nas.
Kulawik to zadnen trener i psycholog ,moze byc ciezko,moze Chavez jakos uporzadkuje tyły? kto wie ,bo zagra chyba pierwszy oficjalny mecz....
licze ze w koncu nasi zagraja cokoliwek,bo wiekszej kichy niz z Ruchem zagrac chyba sie nie da
Ja sie tylko boje ze Widzew od razu na nas ruszy ,strzeli bramke i bedzie po ptokach.....