Moim zdaniem wszystko zależy od aspektu psychologicznego. W tygodniu w Wiśle były rozmowy między zawodnikami, Kulawik o tym mówił. Z takiego prania brudów mogło wyniknąć coś konstrutkywnego i pomimo słabej formy Wisła może zagrać z zębem, a to daje nadzieje chociaż na jeden punkt. Gorzej jeśli pranie brudów przyniosło skutek odwrotny od zamierzonego i teraz wszyscy w drużynie są na siebie obrażeni. Wtedy może być pogrom, bo Widzew nie czuje nawet nutki respektu przed Wisłą. Piłkarze mówią otawrcie o trzech punktach, o wygrywaniu w każdym meczu, ale także o walce o coś więcej niz środek tabeli i patrząc na przekonanie i swobodę z jaką to mówią, trzeba przyznać, że z ich strony nie jest to pic na wodę i dym w oczy tylko ich prawdziwe zdanie.
http://www.mmlodz.pl/singleVideo/168
Tutaj dwa krótkie wywiadziki z piłkarzami Widzewa( Broziem i Grzelakiem), niestety materiału z konferencji nie ma( w artykule są cytaty, ale to nie to samo).