I znowu - już abstrahując od samej gry Legii, dla mnie ten zespół zyskał tysiąckrotnie w stosunku do zeszłego sezonu jednym: grają cały czas, cisną, biegają, przeszkadzają, przez to mecz jest szybki i ciekawszy. Widać czasami straszny piach, ale przynajmniej nie męczę się oglądając mecze Legii, tzn. w sensie widowiska (bo w sensie wyników, to z dyskobolo meczu nie obejrzałem do końca

).
Zresztą czy tylko to jest mój klasyczny entuzjazm na początek sezonu, czy ogólnie liga coś zaczęła grać bardziej jak człowiek?