Jeżeli Sobota się nie popsuje, rozwinie talent, nabierze ogłady boiskowej, to niech zmyka szybko na saksy, bo to talent do kadry, szkoda go marnować. Przy czym mówię to na podstawie dobrych opinii w meczach których nie widziałem i tego meczu teraz, więc wiadomo co można zrobić z takimi ocenami
Przed meczem obstawiałem bramkowy remis i myślałem, że optymistycznie. A tu Śląsk zawodzi, a moja Legia stopniowo co mecz lekko lepiej gra. Stała tendencja zwyżkowa zawsze cieszy, chociaż droga, to jeszcze daleka i wyboista. Te strzały Śląska, to chyba tylko po to, by sprawdzić, czy Antolović jednak nie puszcza Pawełków, no ale sorry, jednak nie puszcza

Bo tak, to ja bym je wyłapał.
Co do zawodników, to generalnie jest bez zmian, jak co meczu, wszyscy mimimalnie lepiej, ale jako jednostki zachowują od siebie równą odległość jeżeli chodzi o poziom. Z jedną różnicą: Choto. Dixi to jednak jest instytucja, on nie dość że bardzo pewnie wszystko gra, to jeszcze ze stoickim spokojem - a wcale nie jest taki wolny, przydało mu się zrzucić ten kg. Raz mu się piłka omsknęła przy jakimś mało ważnym wybiciu.
EDIT: a, właśnie, jeszcze jedna rzecz. Co by nie mówić o wynikach, to jedno u Legii mi się podoba - wszystkie mecze, jakkolwiek by nie grali, są takie że się fajnie ogląda. Ktoś coś cały czas robi, biegają do bramkarza (dzisiaj raz się przydało), wysoki pressing (Iwański


? On też!), tylko za mało mają opanowanych schematów mam wrażenie, bo końcówki wszystkie bardzo podobne, co już nie jest tak widowiskowe.