|
Dla mnie Jimenez, Labbadia, jak i Simeone to za wysokie progi. Owszem, możliwe, że wyrażają chęć pracy w Wiśle, ale nie znają pewnie możliwości finansowych naszego klubu. Przypominam, że Petrescu do nas przyszedł z niezbyt imponującą karierą trenerską w klubach rumuńskich. Natomiast Jimenez niedawno prowadził czołowy klub Primera Division, a Labbadia kluby Bundesligi. Jeszcze z tej trójki najpewniejszy jest Simeone, pod warunkiem że bardzo mu zależy na prowadzeniu europejskiego klubu i zgodzi się być niezbyt wysoko opłacanym.
Parę dni wcześniej był wymieniany Henrik Larsson. I on wygląda najrealniej. Prowadzi drugoligowy klub szwedzki i propozycja z Wisły jest dla niego postępem w karierze trenerskiej, w przeciwieństwie do Jimeneza, Labbadii, czy Simeone.
|