|
Gra polskich druzyn e Europie dla dobra polskiej pilki to nastepna chora teoria wyznawcow Lecha czy tez milosnikow polskiej pilki ktorzy osuzkuja sie ze sa kibicami Wisly ale co tam dla dobra polskiej pilki to dzis trzymam kciuki za Lecha a jutro za Cracovie. Patrzac z punktu widzenia kibica Wisly Krakow (bo chyba kazdy tutaj ma sie za takiego) a nie kibica polskiej pilki (bo chyba dla takich jakies inne fora sa, albo niech tacy sie zdeklaruja ze maja nie tylko Wisle w sercu) to nawet jakby nam ten Lech pińćset punktow ugral to sa one nam zbedne. Po co nam rozstawienie w 3,4 rundzie kw LM czy LE? Po co? Po co jak my przegrywamy z Levadia i Karabachem ktore nie byly rozlosowane. Rozumiecie to? Przegrywamy z leszczami ktorzy nie byli rozstawieni a Wy marzycie ze przejdziemy 3 rundy bijac takich leszczy.
Zasada jest jedna. Albo sami zaczniemy zapierdalac i zdobywac na swoje konto punkty albo nie ma co zebrac o 1 czy 2 pkt od innych. Po pierwsze te pkt sa nam zbedne jesli prezentujemy taka forme jak od 2 lat a po drugie jesli pkt nam beda potrzebne bo bedziemy grac dobrze to sami je sobie zdobedziemy. Przy dobrej grze w 2 lata mozemy awansujac do fazy grupowej LE zdobyc ponad 15 pkt i samemu przez 2 lata zapracowac sobie na rozstawienia w LE i LM. Ale jak ktos lubi Wisłe i Lecha to kazda wymowka dobra do usprawiedliwienia swojej "bezplciowosci"
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|