Ho ho ho! Już Gronkiewicz Waltz nie śpi, zamartwiając się po nocach co to będzie, jak dwustu kibiców Polonii rozniesie warszawską starówkę
Chłopaki po prostu "zaleją" miasto.
A na poważnie: żeby się Legioniści nie zdziwili. Fakt, Polonistów w Warszawie jak na lekarstwo. Ale pamiętać należy, że Warszawiaków z dziada pradziada jest w tym mieście może 20%. Reszta to nuworysze. Spośród nich, tych zainteresowanych piłką jest może 30-40%. I ci ludzie wcale nie muszą chodzić na Legię. Jeśli Polonia będzie wygrywała, jeśli drużyna Bakero będzie grała atrakcyjny futbol - pójdą na Konwiktorską.
Paradoksalnie na korzyść Legii przemawia obecnie głównie nowy, piękny obiekt. Dla warszawskiego piknika - miłośnika piłki nożnej - ważny jest komfort i bezpieczeństwo. Tu Łazienkowska bije Konwiktorską zdecydowanie.