Krissu napisał(a):

Z jednej strony mamy drużynę z wielkopolskiego miasta Wronki, na którą w Poznaniu wołają "Lech". Klub, który mam w dużym poważaniu.
Z drugiej strony natomiast mamy bandy UPA. Jako, że cierpię na chroniczną nienawiść do Ukraińców, im również nigdy nie będę kibicował.
Oglądając ten mecz miałem serdeczną nadzieję, że po stadionie w Dniepropietrowsku zostanie dymiący lej po bombie.
|
Akurat imho ta część Ukrainy niespecjalnie kocha UPA - tam jak i na całym wschodzie Ukrainy jest raczej silny sentyment do Rosji. Na punkcie UPA mają hopla na zachodniej Ukrainie - im bliżej do granicy z nami - tym bardziej.
A mecz dziwny, oglądałem go piąte przez dziesiąte, ale po Dnipro spodziewałem się zdecydowanie więcej, a po Lechu zdecydowanie mniej. Co by nie mówić - mecz, którego kibice z Poznania wstydzić się nie muszą.
Przy okazji: nasze miejsce pokazuje teraz BVB, które na totalnym luziku prowadzi sobie w 30' 3-0 i nie pozwala Karabachowi totalnie na nic...