Wyświetl pojedynczy post
St@chu
Senior Member
 
 
Od: 08.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9828
Stary 19.08.2010, 20:31
Buziek_LG napisał(a):Wyświetl post
Czy to nie ten pan który kiedyś zrobił woltę z SLD i do dziś nie może przekroczyć progu wyborczego? Czy to ten mędrzec za którego dyrektorowania w departamencie ekonomicznym MSW wprowadzono niezwykle rozważną reformę gospodarki w 82 roku? To ten pan który wyszedł z rządu Pawlaka w odpowiedzi na wywalenie swojego zastępcy który "sprywatyzował" Bank Śląski? Tak to ten niezwykle światły i obrotny opozycjonista wzór do naśladowania i autorytet moralny?

Ale do meritum:
"opozycja, która do powiedzenia ma tylko tyle, że "mieli nie podwyższać podatków a podwyższają", po prostu się kompromituje. W sytuacji kiedy mamy ogromny deficyt budżetowy (do którego na równi z kryzysem przyczyniły się w różnym stopniu wszystkie ugrupowania) i grożą nam daleko idące konsekwencje, krytykuje rząd, że sięga do kieszeni ludzi? A ona do czego by sięgnęła?" Rozumiem że rząd który w ciągu 3 tygodni zmienia retorykę od "zielonej wyspy" "wzoru w Europie" do podwyższenia VATu i szukania dalszych danin się według Borowskiego nie kompromituje?

"Zaciskając pasa, zawsze sięga się do kieszeni ludzi - bezpośrednio (VAT, PIT), albo pośrednio (opodatkowanie firm z konsekwencjami dla aktywności gospodarczej i bezrobocia, czy cięcia w wydatkach na usługi publiczne)." Nie nie zawsze panie marszałku, historia zna przypadki(wcale nie pojedyncze) szukania oszczędności w własnych kieszeniach. Radzę doszkolić się z historii najnowszej.


St@chu na przyszłość zanim kogoś zacytujesz to zastanów się dwa razy bo Borowski to ani autorytet, ani sprawny polityk, ani dobry urzędnik(co w swoim życiu pokazał wielokrotnie). Szanujmy się trochę
Cytując Borowskiego chodziło mi przede wszystkim o kwestię braku przedstawienia alternatywy przez opozycję, mimo wezwań premiera... Chyba nie sposób się nie zgodzić, że jeśli o to chodzi to Borowski ma rację.

A co do samego Borowskiego to ani nie traktuje go za autorytet, ani na niego nie głosowałem, ale jak ktoś mądrze gada to warto go zacytować...