|
Ja powiem krótko - jeżeli chcemy być najlepszym klubem w Polsce, musimy opierać skład na najlepszych polakach, nawet pomimo tego, że obecnie prezentują oni słabszy poziom niż jeszcze 3-4 lata temu.
Co najmniej połowa składu to powinni być Polacy, ale tylko najlepsi z najlepszych, tacy dla których gra w Wiśle będzie znaczyć coś więcej niż tylko pieniądze. Oni mają stanowić trzon zespołu, jak niegdyś Żurawski, Kosowski, Szymkowiak, Baszczyński, Głowacki. Oni mają trzymać to wszystko w kupie. Taki trzon powinien być uzupełniony kilkoma wartościowymi piłkarzami zagranicznym, którzy klasą i umiejętnościami przewyższają swoich Polskich kolegów.
Taki system sprawnie funkcjonował w latach 1999-2005, więc nie ma podstaw aby twierdzić, że się nie sprawdzi. Mając większość w dodatku przeciętnych obcokrajowców w składzie niczego nie osiągniemy - dochodzą problemy aklumatyzacji, komunikacji, czy też traktowania gry w Wiśle jako pracy najemnej (od wypłaty do wypłaty).
Podsumowując - jeśli chcemy rządzić i dzielić na krajowym podwórku musimy mieć w składzie najlepszych piłkarzy z tej ligi. Taki nowy Żurawski właśnie poszedł do Polonii Warszawa. Nazywa się Sobiech...
|