|
Nie wiem czemu Wisła tak broni się przed kominami płacowymi. Dla mnie to objaw totalnej głupoty. Jak świat światem i biznes biznesem, lepszy powinien zarobić więcej, niż słabszy. Tak jest nie tylko w sporcie. W każdej szanującej się firmie, jeśli chce się sprowadzić doświadczonego pracownika z odpowiednimi referencjami, to trzeba mu zapłacić więcej.
Jeśli Cupiał powtarza, że klub ma być jak firma, to niech się tej zasady trzyma. Nie wierzę, że u niego kiepska sprzątaczka zarabia tyle samo, co kierownik zmiany.
Argument, że w drużynie może wywołać to niesnaski, jest nie do przyjęcia. W drużynie ma być dyscyplina, jak komuś nie pasuje, to do ME na pół roku i spokój. Ten strach przed niesnaskami pokazuje, jak bardzo zarząd i sztab szkoleniowy boją się zawodników. Z takim podejściem daleko nie zajdziemy.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|