Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2165
Stary 18.08.2010, 20:18
willow napisał(a):Wyświetl post

Markusie, tym razem nie zgodzę się z Tobą.

1.Decyzja o zatrudnieniu nowego trenera będzie jedną z najważniejszych w ostatnich latach Wisły i każdy nieprzemyślany ruch może mieć ogromne konsekwencję. Jeśli wymaga tego dobro drużyny, wybór może się przedłużyć jeszcze o tydzień. Jeśli ma to doprowadzić do postawienia na najlepszą kandydaturę, poczekam. Nie to zadecyduje o mistrzowskim tytule w tym sezonie.

2. Sądzisz, że wybór trenera to jedyne zadanie, jakie ma Basałaj? Zważ, że musi wybrać dyrektora sportowego, szefa scoutów, rozruszać dział marketingu, rozmawiać z miastem na temat stadionu... mało?

3. Skąd wiesz, jak przebiegają negocjacje? Może to nie Basałaj, a ewentualni kandydaci przedłużają rozmowy, prosząc o czas do namysłu? A może współdecydowanie o trenerze to jeden z warunków, jakie postawił kandydat na dyrektora sportowego?

4. Wściekasz się na przeprowadzone "na chybcika" transfery z łapanki (tu się z Tobą zgadzam w 100%), a chcesz, żeby wybór trenera przeprowadzić wedle tej samej formuły? I co potem napiszesz, jak trener nie wypali? Że wzięto byle kogo byle szybko? Konsekwencji Markusie, konsekwencji!

Mnie też zżera niecierpliwość, ale trzymam się zasady, że pośpiech jest wskazany, ale przy łapaniu pcheł.
Dobrze, przekonałes mnie. Mam tylko nadzieję, że ten kolejny tydzień faktycznie coś zmieni, doprowadzi do przełomu, a nie okaże bezowocnym czasem, który zakończy się niespodzianką w postaci jakiegoś Boba Kaczmarka czy Lenczyka.

Trzeba pamiętać też, iż naszym coachem jest obecnie Kulawik, czyli trener, który kompletnie się do tej roli nie nadaje. To niestety, ale nakazuje pośpiech, a nie zwlekanie.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"