Oldpara napisał(a):

Sam tak robie chodząc po górach, czy jeżdząc na rowerku. Sprawdzanie czy tętno mieści się w zadanym przedziale, ile kalorii spaliłem, ile przeszedłem/przebiegłem jest częścią profesjonalnego treningu.
Nota bene, jakież irytujące czasem jest kiedy zasuwasz po górach z zamiarem utrzymania tętna przez określony czas na poziomie treningowym 130 a tu Ci nagle wyskakuje 90 :/ czyli jakbyś siedział przed telewizorem. Trzeba podbiegać Po to są takie zegarki.
|
Jeszcze bardziej irytujące jest obniżenie formy przy przetrenowaniu, wielokrotnie gorsze od braku jakiegokolwiek treningu - o czym, zdaje się, zapomina wielu forumowiczów wysyłając naszych pracusiów na organicznie obcą im harówę.