Isfahan napisał(a):

Tak, wymień mi te kluby, które w kilka dni znalazły dobrego trenera, który zgodził się na pracę w takich warunkach, jak nasze, polskie. Ale poproszę o takich trenerów, którzy rzeczywiście zrobili różnicę. Ale tą na lepsze, a nie na gorsze. I dzięki którym ten polski klub odniósł jakiś sukces, np. na arenie międzynarodowej. Bo o to przecież chodzi, prawda? Żeby ten nowy trener w Wiśle wyprowadził ją na prostą zarówno w Polsce, jak i w Europie. Poproszę przykłady w miarę świeże, a nie z ubiegłego wieku.
|
Zapomniałeś jeszcze dodać jednego kryterium: "...i który nazywał się Hitzfeld".
Oczywiście możemy robić z Basałaja tytana operatywności i efektywności w poszukiwaniu nowego trenera. Będzie to tak samo prawdziwe, jak fakt że nie da się szybko zatrudnić nowego trenera w miejsce odchodzącego.
Ja nie mam zamiaru oczekiwać od Basałaja cudów. Chciałbym tylko, aby dotrzymał choćby tylko ram czasowych, które sam sobie nakreślił (słynne "dziesięć dni" - to też za wiele? A może on nawet tego nie powiedział, a Ci którzy to słyszeli byli z "innej rzeczywistości"?

) i abyśmy nie musieli dłużej oglądać na ławce tak słabego coacha jak Kulawika.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"