|
Tak samo idiotyczne są sformułowania o niebezpieczeństwie tworzenia ,,kominów płacowych", czy też wzbraniania się przed płaceniem prowizji menedżerom. Przecież to jest oczywiste, że jeśli menedżer ma w swoim ,,portfelu" jedną lub dwie ,,perełki", to chce jak najwięcej na nich zarobić i zaoferuje usługi swego podopiecznego temu klubowi, który da mu najwięcej, zważywszy, że piłkarz może zrezygnować z jego usług.
Kolejna kwestia, to brak jakichkolwiek starań klubu, aby pozbyć się piłkarzy słabych, którzy nic nie wnoszą pozytywnego, a tylko obciążają budżet. Dla Łobodzińskiego, Jirsaka, Kowalskiego, Pawełka już dawno należało szukać nowego klubu. Z tego co pamiętam Bednarz potrafił upchnąć Thwaita za 150 - 200 tys E. Każdy grosz się liczy, wiec nie wiem po co to czekanie. Przecież niezwykle rzadko się zdarza żeby za słabo grającego zawodnika nadeszła oferta. Na Pawełku już nie zarobimy, a zawsze te 200 - 300 tys E mogłoby wpaść. W 2006 lub 2007 r. gdy przyszło zapytanie o Mariusza z Trabzonu, ktoś bardzo ,,mądry" zaśpiewał Turkom 3 mln E. Wisła nie tylko nie potrafi pozyskiwać sensownych graczy. Wisła nawet nie potrafi mądrze sprzedać piłkarzy.
|