Wyświetl pojedynczy post
tormenthor
Senior Member
 
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33710
Stary 18.08.2010, 14:50
Teksty o ,,wieży Babel" wygłaszają zazwyczaj zwolennicy polskiej myśli szkoleniowej, a także polscy piłkarze, którzy obawiają się zagranicznej konkurencji.

Najważniejsza kwestia, to dobry zagraniczny trener, który będzie desygnował do gry 11 najlepszych w danym momencie piłkarzy w kadrze, a także będzie potrafił ich zmotywować i świetnie ustawić taktycznie.

Druga kwestia to przeprowadzanie sensowych transferów. Śmiem twierdzić, że jeśli sprowadza się młodych, zdolnych, to trzeba postawić na Polaków - przykłady, Kuby, Lewandowskiego, Brożków czy Małeckiego. Natomiast z zagranicy należy sprowadzać piłkarzy klasowych i w pełni ukształtowanych, takich którzy z miejsca podniosą poziom sportowy drużyny. Sprowadzono Jirsaka, który niewiele różni się od Mączyńskiego. Bunoza to poziom Kowalskiego czy Czekaja. Z kolei Czikosz prezentuje się podobnie do Burligi. Oczywiście raz na jakiś czas można sprowadzić młody talent z Ameryki czy Afryki, gdyż w tamtych rejonach znacznie łatwiej wyłowić piłkarską perełkę. Poza tym inwestując w młode talenty należy się zastanowić, czy w klubie na stanowisku trenera jest osoba, która potrafi je oszlifować. Nie sztuką jest być takim trenerem jak Skorża, który oczekiwał tylko gotowych, ukształtowanych piłkarzy, których jako tako potrafił poustawiać na boisku. Sztuką jest bycie trenerem, takim jak Wenger, przy którym rozbłysło już wiele gwiazd światowego futbolu.

Na chwilę obecną należy modlić się o zdrowie Chaveza i Clebera. Mieć nadzieję, że Piotrek Brożek przestanie sabotować pozycję lewego obrońcy, a Peter Singlar wreszcie się wyleczy. W takim składzie obrona Wisły będzie wyglądała nieźle, no ale wystarczą kontuzje albo kartki i znowu będzie dramat.

W sensowne transfery w tym okienku przestałem już po prostu wierzyć. Kompromitacja zarządu trwa nadal w najlepsze.
Odpowiedz cytując