Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Sartre
Senior Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1697
Stary 18.08.2010, 13:37
Jezusmaria, ile można to samo wałkować... w tym temacie zostało wszystko już powiedziane chyba, ale potem znowu te same zarzuty, więc znowu odpowiedź... a potem znowu te same zarzuty, tak jakby ludzie którzy tu wpisują włącznie z panem premierem moderatorem nie czytali poprzednich postów w temacie, w którym się wypowiadają - no ale tę ewentualność odrzucam, przecież to jest porządne forum i porządni jego użytkownicy

Dla mnie jedna rzecz jest oczywista - gra na czas, to tylko psucie widowiska, jeżeli jest dokonywana w minutach od 0 do powiedzmy 80. Ale w tych ostatnich 10-15 minutach zaczyna być wypaczaniem wyniku. I, jeżeli sędzia ma interweniować, to właśnie wtedy powinien to robić, a wcześniej po prostu zwracać uwagę, ewentualnie karać kartkami tych, którzy się do tego nie stosują. Ale w końcówce na coś takiego się powinno reagować. A już na pewno na ponad podwójne przekraczanie dozwolonego czasu.

Jeżeli prawdą jest, ze sędzia zwracał uwagę Cabajowi na grę na czas wcześniej (sędzia twierdzi, że robił to wielokrotnie, Cabaj twierdzi że sędzia kłamie i że sam grzecznie przybiegł do sędziego w przerwie i spytał się o wykładnię przepisów, czy kiedy piłka wyjdzie na aut, to on ma po nią truchtać, czy może iść piechotą, bo on nie wie jak sędzia zareaguje, a bardzo nie chce, by jego zachowanie zostało uznane za grę na czas), to Cabaj jawnie przetrzymując piłkę doskonale powinien był sobie zdawać sprawę, że sędzia może zareagować. To nie było tak, że on sobie przetrzymywał piłkę cały mecz i było ok, a tu NAGLE WTEM grom z jasnego nieba i ojezu jak to, dlaczego? Jeżeli był upominany wcześniej i to niejednokrotnie, to co jak co, ale wiedział doskonale, że wcześniej naruszał przepisy, a sędzia o tym wiedział i że konsekwencje mogą być. Zdecydował się to zignorować, to niech cierpi konsekwencje. A nie tłumaczy się, że "on musiał sobie poprawić ochraniacz, bo jakby mu się zsunął, to co by wtedy było panie sędzio?".

Poza tym jeżeli ten mecz był drukowany, to Stefańskiemu powinni odebrać licencję sędziowską nie za drukowanie, ale za robienie tego jak skończony idiota i narażanie beneficjenta na przykre konsekwencje swojej indolencji i braku przestępczych zdolności. No bo jak się czeka na okazję do druku do 92 minuty, to trzeba być idiotą, bo wystarczyło żeby Cabaj tej piłki nie łapał (byłoby od bramki jeżeli dobrze pamiętam), albo złapał i nie zachował się jak idiota i w dwie minuty do końca meczu żadnej już okazji do drukarni mogłoby nie być. I co, kto by zwrócił te pieniądze ITI? Mało to się pod koniec meczu piłkarzy Legii wywracało dookoła pola karnego? Iwański mógłby sobie wtedy z bezpośredniego sieknąć, a nie tak jakoś dziwnie, że jak mu Vrdoljak poda, to on nie będzie wiedział gdzie jest wentyl

A taki wolny pośredni, to jest dosyć daleko od karnego mimo wszystko, gwarancji gola z tego nie masz.
Legionista
Odpowiedz cytując