-Goral- napisał(a):

Może sobie najpierw przeczytaj tego linka: http://www.weszlo.com/news/5421.
Bo tam akurat argumenty są bardzo sensowne. Radzę też zasięgnąć opinii kibiców Górnika o Marku Koźmińskim.
Wypompował dużo kasy, zostawił klub w ruinie i porzucił zabawkę.
Nie dla Koźmińskiego w Wiśle.
|
Akurat w kontekście pracy skauta ma to niewielkie znaczenie. Do Górnika faktycznie trafiło kilku przeciętnych lub kiepskich zawodników w stylu wspomnianych w artykule Rambo, Joao Paolo czy Felipe, ale sprowadził też Hernaniego, Makrijewa czy Stojkova, którzy piłkarzami są niezłymi. Generalnie Koźmiński ma znajomości we Włoszech takie same jak Wałdoch w Niemczech czy Mielcarski w Portugalii, bo grał tam przez 10 lat, a biorąc pod uwagę, że w razie podjęcia pracy w Wiśle jako skaut miałby nad sobą jeszcze dyrektora sportowego, a o angażu zawodnika decydowałby jeszcze trener, to szanse, że sprowadzi do klubu jakiś szrot spadają do minimum.
Konrad Gołoś: Czasami potrzeba momentu, w którym trener naprawdę na ciebie postawi. Jeśli wiesz, że masz zaufanie trenera i kolegów, wtedy też się rozwijasz. Nabierasz pewności. Czasami jest tak, że młody zawodnik idąc do jakiegoś klubu po prostu traci pewność i trudno jest to odbudować.