murray napisał(a):

Czekam na komentarz St@cha 
A co do płacenia za autostrady. Już o tym wcześniej pisał chyba "biała gwiazda". Jedno jest pewne: nawierzchnia będzie w bardzo dobrym stanie przed długi czas.
|
Pan profesor Rybiński dla poparcia własnej tezy przedstawia statystyki dość wybiórczo, co nie przystoi osobie o takim autorytecie. Czym bowiem jest informacja, że dług publiczny Polski ma wynieść 900mld? Niczym...
Czy gdybym napisał, że jestem zadłużony na 10mln złotych świadczyłoby to jakoś o mojej sytuacji finansowej? Nie koniecznie... Jeśli zarabiałbym 3000zł miesięcznie bez wątpienia byłbym bankrutem, ale gdybym tak był, dajmy na to, Cupiałem, Kulczykiem, czy innym Walterem mógłbym swoje zadłużenie spłacić niemal natychmiast...
Przedstawione wartości długu są wysokie, są nawet rzekłbym za wysokie... Ale w relacji do PKB wcale już tak źle nie jest... Jest to cały czas niebezpieczne balansowanie tuż poniżej 55% PKB...
Dokładnie wygląda to tak:
54,4 proc. PKB, 54,6 proc. PKB, 53,7 proc. PKB, a to oznacza, że dług publiczny nie rośnie, a maleje...
Ja wciąż czekam, najpier na jesienne reformy, a następnie na reformy powyborcze. Wydaje mi się bowiem, że jeśli któreś z nich będą mocno zdecydowane to właśnie te drugie, co wynnika z wyborczej logiki. Choć użycie sformułowania wyborcza logika wywołuje we mnie spory bunt, to jednak uważam, że bez pewnej strategii mogłyby polityczne działania rządu wywołać więcej szkody (np. powrót do władzy PiS, choć to chyba już raczej political fiction) niż pożytku...
Polecam inny artykuł
http://www.rp.pl/artykul/523800_Sytu..._jest_zla.html