!!IRIVER!! napisał(a):

Tak jeszcze w kwestii wczorajszego meczu. Z jednej strony pomyslałem sobie - o , sędzia wychujał Cracovię, cóż, trochę może i nawet szkoda by człowiekowi było (gdyby to nie Pasy), zwłaszcza, że chłopaki się starały. Ale... po chwili sobie przypomniałem, że nie dalej jak 3 miesiące temu, to my najpierw strzeliliśmy dwa gole, spośród których jednego nie uznano, a potem po wątpliwym wolnym i farfoclu Jopa straciliśmy Mistrzostwo. Jak mawiają klasycy: "Suma szczęścia zawsze wychodzi na 0".
|
River, wiem o co Ci chodzi ale nie lubię jak ktoś gada o jakiejś sumie szczęścia- nie ma czegoś takiego.
Bo może i ok, Cracovia jest na zero ale my ciągle na minusie i dopóki nam sie nie trafi taki fartowny mistrz na zakończenie rozgrywek jakiego miał Lech nie uwierzę w takie Łazarkowe gadanie