|
Ktokolwiek będzie naszym trenerem (byle nie jakiś noname bez sukcesów), należy mu się czas, żeby oddzielił nieprzydatnych graczy od tych, co jeszcze coś mogą wnieść do zespołu.
Po Jimenezie nie spodziewałbym się cudów w tej rundzie, bo to nie on przygotowywał zespół i nie jest zaznajomiony z formą piłkarzy.
Na wiosnę powinno być lepiej, a owoce jego pracy powoli będziemy zbierać w przyszłym sezonie.
|