proponuję dwa sztaby trenerskie. jeden to np. ten z Jimenezem od przygotowania taktycznego i wyciagania klubu z marazmu, a drugi katorżniczy od otwartych treningów na nowym stadionie dla wszystkich kibiców (np. raz, dwa razy w tygodniu w zależności od stopnia zaangażownia piłkarzy w swą pracę), na którym będzie można oglądać jak piłkarze sa poniewierani, skaczą przez ogniste kręgi itp. i nie maja siły opuścić murawy. Ten drugi sztab bym nazwał taka swego rodzaju formą marketingu, która przyciągnie komplet na stadion...
