rozarian napisał(a):

|
Racja.Można mieć zastrzeżenia do tego co robi Kulawik jako trener,ale dla piłkarza Kulawika pełnia szacunku.Mecz z Parmą w 1998,a zwłaszcza druga połówka,to najlepsze co widziałem w grze Wisły w ost.kilkunastu latach.
|
A ja uważam, że to nie był wcale wybitny zawodnik. Ani średniak, ani wybitny - moim zdaniem nie był lepszy od takiego Zieńczuka, ot po prostu dobry piłkarz. Czy legenda? Na pewno kawał fajnej historii naszego klubu. Obserwując czasem grę i treningi młodzieży pod okiem Kulawika nie miałem złudzeń, iż trenerem jest on na siłę - widać brak pomysłu na życie po "życiu piłkarskim". Jednakowoż to nie oznacza, iż ma się realizować kosztem naszego Klubu. Może powinni mu znaleźć jakieś inne zajęcie przy drużynie?
Wracając do tematu. Nie przyszło Wam do głowy, że może ten cały Jimenez nie zostanie trenerem tylko nad-trenerem? Kimś pomiędzy dyrektorem sportowym, a koordynatorem wszystkich drużyn. Jak słynny Monchi w Sevilli (miałby się Manolo na kim wzorować). Jego wpływ na funkcjonowanie Wisełki byłby wtedy całkiem inny, zdecydowanie bardziej kompleksowy, a i komfort pracy - jak się zdaje - większy. Wątpię, by tak się stało, ale mam wrażenie, iż nikt nie wziął tego pod uwagę. Ktoś powie, że może zostać menedżerem w stylu brytyjskim, mającym wpływ na wszystko w klubie. Nie wydaje mi się, aby coś takiego przyjęło się w polskich warunkach, zwłaszcza pod egidą Bogusława Cupiała.
Było, nie było - fajne to oczekiwanie w napięciu na nowego trenera

Jak słusznie ktoś tutaj zauważył, przydałyby się jeszcze jakieś transfery - najlepiej młodych walczaków. I - do jasnej cholery - niechże wreszcie zaproszą akademię piłkarską Frankowskiego i Szymkowiaka do stałej współpracy! Nawet w polskiej lidze rywale już nam odjeżdżają pod względem szkolenia własnego piłkarskiego narybku (Lech, Legia - choć ta ostatnia, na szczęście dla nas, największe talenty oddaje za bezcen innym). Organizacja - to jest największy problem Wisły Kraków.