|
Nie ma co doszukiwać się jakichś przekrętów w tym meczu, sędzia bardzo dobrze sędziował. Pierwszy raz go widziałem i muszę przyznać, że zrobił na mnie wrażenie pewnością siebie i dobrą oceną wydarzeń.
Parchy zagotowały się po meczu bo tradycyjnie wyszli na frajerów (jak wcześniej wykrakał to Matusiak). Prowadzić przez 80 min. i przegrać wygrany mecz to mogą tylko umęczeni i pokrzywdzeni przez los kopacze z ul. Kałuży.
Narazie mają dobry start i właściwe miejsce w tabeli tak przez nich ulubione.
Natomiast spodziewałem się lepszej frekwencji na pierwszym ligowym meczu na nowym stadionie.
16 tys. na kolana nie rzucają.
|