kibic sukcesu 2007 napisał(a):

W przypadku Webba można było przynajmniej dyskutować (np. faul w meczu z Austrią).
Tutaj sprawa jest prosta - bierzemy stoper i mierzymy czas: jeśli Cabaj przekroczył określony czas trzymania piłki w rękach (6, 7 czy nawet 10 sekund), złamał przepisy i tyle.
Sprawa jest do zmierzenia, jak w lekkiej atletyce.
Przekroczysz prędkość o 20 km/h, radar to pokaże i nie masz nic do gadania, płacisz mandat. Cabaj też zapłacił za nieznajomość przepisów.
|
W trakcie meczu Cabaj co najmniej trzy razy przytrzymywał piłkę powyżej 6 sek. i sędzia nie dyktował rzutu pośredniego,ale w 94 minucie przypomniał sobie przepisy.
W TV powtarzają w kółko że Legia wygrała po KONTROWERSYJNYM rzucie wolnym.