arti napisał(a):

3 miesiące temu lista potrzeb była niemal identyczna (nie mal bo bez trenera?) jaką podałeś Ty + Markus. Zamieszano w kotle, sporo zarobiono, niemało wydano i na ostatniej prostej okienka jesteśmy w plecy bo bez dwóch wodzów (Głowy i trenera), tylko więcej gęb do wyżywienia...
PS. Jak Wam nie wstyd jechać po Kapce?! On ogląda 20 czy więcej meczów na żywo w weekendy, a Wy tacy...
|
Problem w tym, że mało wydano. Wydano raptem 20 - 25 % kwoty, która uzyskano z tytułu sprzedaży Marcelo i Głowackiego. Nie liczę kontraktów nowych zawodników, gdyż w/w zarabiali po 250 tys E, do tego z pensji w zimie zszedł Cantoro (250 tys E), w lecie Alvarez (ponad 200 tys E) i Jop (podobno 150 tys E). Jovanic, Cikos, Bunoza zarabiają zapewne na poziomie nie większym niż 100 tys E.
A tak w ogóle ta bałkańska ofensywa scoutingowo - transferowa od razu mi się nie podobała. Do tej pory najlepiej wychodziliśmy na transferach zawodników pochodzących z Ameryki - Marcelo, Cleber, Cantoro, Paulista, Diaz czy nawet Brasilia. Normalnym zjawiskiem jest to, że w każdej drużynie są grupy czy grupki. Wiadomo, że jest starszyzna, są młodzi, są obcokrajowcy. Ja się obawiam, że w Wiśle nawet takich podgrupek nie ma, a drużyna stanowi zlepek indywidualności.
Można budować drużynę na obcokrajowcach, ale trzeba to robić z głową. Niestety w Wiśle dokonuje się transferów zupełnie nieprzemyślanych.