Forza napisał(a):

Jasne jasne....
Cóż lepiej ściągnąć osobę która chce tu pracować niż szukać kolejnego najemnika.
Jimenez skoro prowadził zespół przez 2,5 roku to przetrenował zespół w ponad 100 spoktaniach.Jak liczyć puchary europejskie i krajowy to pewnie będzie około 200 meczów. Zatem stażem na pewno lepiej wygląda niż Larsson czy Simeone. 7 lat w rezerwach Sevilli to też przyzwoity bardzo wynik. Dzięki temu nauczył się pracy z młodzieżą. Wydaje się być kompletny.
Jeżeli sam wywindował Sevillę na 5 i 3 cie miejsce to jest to gość zdecydowanie lepszy od Dana (mowię tu o osiągnięciach).
Jeżeli ma wizję tego zespołu a Pan Cupiał wyłoży niemałe pieniądze (sądzę że nie mniej niż 500 tys Euro, być może nawet około 700-800 tys euro za sezon) to ułoży sie wspaniale dla klubu. Trzeba tu wkalkulować też cały sztab trenerski który pozwola Manolo przywieźć. Czyli transakcja rzędzu nieco ponad 1mln Euro... To budziłoby szacunek i nadzieje... I lepsze to niż jeden transfer więcej.
To teraz taki test miłości Pana Cupiała do krakowskiej Wiselki.
|
Dobrze, wywindował Sevillę na 3 miejsce, tylko, proszę sprawdź jacy grali tam zawodnicy, bo na pewno nie pokroju Kowalskiego, Łobodzińskiego czy innych z cały szacunkiem dla tych panów.
Za pewne byli to ludzie, którzy do futbolu podchodzą w sposób profesjonalny i zapierniczają całe spotkanie od 1 do 90 minuty a nie tylko ostatnie 10 minut.
Po prostu w Hiszpanii miał materiał z którego udało mu się zrobić dobry zespół. A póki co w Wiśle w mojej ocenie, nie ma dobrego materiału na budowę drużyny( wystarczy popatrzeć na ostatnie występy - Puchary, liga)
Każdy trener ma wizję zespołu, tylko teraz pytanie, czy ta wizja odpowiada warunkom jakie tu panują.
Brak bazy treningowej, piłkarzyki przyzwyczajeni do lekkich treningów, żeby mieć siłę polatać po klubach, czy nie wiem gdzie tam jeszcze.
Oprócz trenera, trzeba tu zacząć sprowadzać ludzi, którym na futbolu, zależy którym chce się biegać, a nie rozkładać ręce i drzeć mordę na kolegów z zespołu ( czy my tworzymy zespół to już inna kwestia)
Za pewne trener z zagranicy jest w stanie zmienić w jakimś stopniu mentalność naszych graczy, ale bez wyraźnych wzmocnień to dalej będzie w tym bagnie tkwić i nawet nam Ferguson nie pomoże, kiedy w klubie nie będzie materiału, żeby wyprodukować z niego dobry, europejski towar, który jeszcze uda się z zyskiem sprzedać.
Oczywiście, jestem zwolennikiem w tym wypadku zatrudnienia szkoleniowca z zagranicy bo wierzę, w to że uda mu się tu zbudować dobry, europejski klub, zaznaczam oczywiście, że potrzebny jest mu czas na budowę takiego zespołu ale przed wszystkim zleceniodawcy w tym wypadku zarząd Wisły i Pan Cupiał, muszą się liczyć z dostarczeniem budowniczemu nowego i dobrego jakościowo materiału, takich zawodników, których będzie chciał pozyskać nowy trener aby osiągnąć postawiony przed nim cel- a nie zapchajdziury wypożyczone na rok, lub pół roku.
Dobry trener + dobry materiał = dobry europejski klub. Czyli to o czym każdy w Krakowie marzy.