Bronex napisał(a):

Słuchajcie!!! Podstawowa sprawa to ile by sobie taki Jimenez zażyczył za robotę na Reymonta. Żeby się znowu nie okazało ,że jutro uroczyście zapier dolą na konferencji Stefanem Majewskim i Kulawikiem asystentem. Znając życie to jakby wyjebali z Lecha Zielińskiego to pewnie byłby już u nas... Paranoja PMS-owa polskiej gównianej ligi.
Co nam po Jimenezie jak cała reszta piaskownicy zostanie po staremu. Tutaj trzeba kompleksowego systemu. Lepiej wydać kasę na porządnego trenera i dać mu czas na pracę niż sypać siano na jakieś wynalazki na których kosi hajs Zdzichu Kapka i sitwa ,która nim steruje. Jimenez przyjdzie , reszta zostanie po staremu i za dwa miesiące go piłkarze zwolnią bo im kazał trenować. Gwiazdory jebane !!! Oni każdego trenera zwolnią w ....u przy takich układach... Powinni wyjebać tego Kulawika na zbity pysk i przy okazji nadpłacić ,przepłacić jakichś sensownych ludzi z Zachodu do trenowania rezerw. Klucz do wielkiej Wisły tkwi w systemie szkolenia rezerw a nie ....a w sprowadzaniu szrotu.
|
Nic dodać, nic ująć. Moze się tak okazać, że jeśli to ten Jimenez (a nie ten z serialu Curro Jimnenz) to facet prędzej czy później zderzy się z interesami Zdzicha, który bedzie mu chciał kolejne Buznozy nawieść, a on powie mu won. Wtedy zacznie się rycie pod nim wraz z niezadowolonymi gwiazdkami. Już raz takie coś było w Wiśle ze Zdzichem w roli głównej. Jesli więc facet nie przeprowadzi szybkiej wymiany ze 4 nowych (dobrych) zawodników, to jego los bedzie przesądzony za pół roku i zacznie się wtedy nowy serial pt." szukanie trenera". I wtedy ten mityczny Zieliński odpoczywajacy już 3 miesiące po wywaleniu go z Amiki przyjdzie na R22.