Panowie okienko transferowe trwa jeszcze 2 - tygodnie. Jeśli ktoś myśli o przebudowie Wisły, o jej rozwoju sportowym i marketingowym, to konieczne są 4 transfery dobrych, klasowych graczy, którzy błyskawicznie wkomponują się w zespół, aby móc uratować ten sezon. Niestety bardziej prawdopodobne jest to, że niedługo usłyszymy śpiewkę, że z powodu braku awansu do europejskich pucharów i realnych strat finansowych poniesionych przez klub, zarząd wstrzymuje się z prowadzeniem aktywnej polityki na rynku transferowym. Znów będą teksty o mitycznym długu, o dziurze budżetowej.
Prawda jest tak, że dług wynosi ok. 80 mln zł ,czyli naprawdę niewiele. Dług Legii w stosunku do ITI podobno przekroczył już 100 mln. W zeszłym sezonie zanotowali 25 milionową stratę, a pomimo tego wpompowali dodatkowe 10 mln na transfery. Będziemy jeszcze żałowali (niektórzy już żałują), że bodajże w 2004r. Cupiał nie chciał sprzedać Walterowi Wisły.
Sprzedaj drogo, kup tanio albo weź za darmo, to dewiza Wisły po 2005 r. Nie można mówić o profesjonalnym klubie, jeśli najdroższym transferem w ostatnich latach był Łobo za 400 tys E. Chodzą również słuchy, że podobno sumy wydawane na pozyskiwanych piłkarzy są celowo zawyżane, aby uspokajać nastroje kibiców. Pytanie czy Jirsak kosztował 740 tys E czy niecałe 300, Jovanić 500 tys E czy 250, Bunoza 400 tys E czy 280

?
Drużynę należało i należy przebudować. Klub pozyskał środki na dokonanie realnych wzmocnień drużyny. I co z tym zrobiono

? Ściągnięto jednego klasowego zawodnika Chaveza, który jeszcze nie został potwierdzony do gry i który załata być może dziurę po Głowacki. Gdzie jest następca Marcelo? Gdzie są REALNE wzmocnienia ofensywy. W naszym klubie w jednej kwestii działacze są mistrzami - w szukaniu winowajców. A to Jop, a to Kasperczak. Szkoda Henia, który popełnił kilka błędów, ale głównie przez amatorszczyznę zarządu, rozmienił swoje nazwisko na drobne.
Basałaj niech jedzie do Włoch i na kolanach prosi prezesów poszczególnych klubów, aby wypożyczyli nam za sensowne pieniądze kilku zawodników, gdyż przy tym dyletanctwie w zakresie pozyskiwania piłkarzy, chyba najbezpieczniejsza formą wzmocnienia drużyny będzie wypożyczenie piłkarzy a'la Alvarez.