|
Basałaj planował kontynuowanie polityki skubania zespołu ze wszystkich kopiących w miarę prosto piłkę zawodników, ściągając w zamian szrot. Problem w tym, że nawet wyprzedaż trzeba robić umiejętnie, inaczej można popłynąć.
Pewne osoby chrzaniły na tym forum jak potłuczone o tym, ze potrzebujemy pieniędzy na "wizje Basałaja". Straty marketingowe poniesione przez żenującą postawę w lidze i pucharach, straty z powodu braku transmisji w C+ - to są realne pieniądze.
Basałaj to dyletant. Tak zwyczajnie - człowiek nie mający know-how chce budować nową jakość. Jasne.
Gdyby Cupiałowi zależało na przebudowie klubu, zatrudniłby na stanowisku prezesa zachodniego fachowca z jakimś doświadczeniem. Uprzedzając pokemony - nie, nie z Realu albo Barcelony, tylko z jakiegoś średniego klubu drugiej Bundesligi lub ligi hiszpańskiej. Kogoś, kto wie jak wygląda siatka scoutingu, marketing i pion sportowy w profesjonalnym klubie. U nas nie ma takich ludzi, więc naturalnym wydaje się ściąganie fachowców z zagranicy.
Ale nie, u nas najpierw musi się przewinąć plejada szamanów, my zawsze musimy iść "swoją drogą".
Mam w głębokim poważaniu "wizję Basałaja", tak jak mam wszystkich pozostałych piłkarskich samouków.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 16.08.2010 o godz. 11:20.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|