Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Krissu
Militaris
 
 
Od: 01.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1435
Stary 16.08.2010, 11:15
Cytat:
Trener piłkarzy Cracvovii ma problem, który nazywa się Saidi Ntibazonkiza. Kontuzjowany muzułmanin z Burundi przez miesiąc będzie pościł. W Krakowie obawiają się, że może mu to przeszkodzić w powrocie do formy.

W piątkowym meczu ze Śląskiem ściągnięty z ligi holenderskiej jako potencjalna gwiazda naszej ekstraklasy Ntibazonkiza zadebiutował w Cracovii i to w niezłym stylu. Był najlepszym piłkarzem gospodarzy: uderzał na bramkę, podawał, popisywał się dynamicznymi rajdami. Po jednym z ostrych wejść musiał jednak opuścić boisko na noszach.

Reprezentant Burundii ma naciągnięty mięsień dwugłowy i w poniedziałek na pewno nie zagra przeciw Legii. Pod znakiem zapytania stoją też jego występy za tydzień z Lechem oraz wyjazd na zgrupowanie reprezentacji. Kuracja Ntibazonkizy może potrwać dłużej z powodu ramadanu.

Czysta dusza, lżejsze ciało

Według tegorocznego kalendarza wyznawców islamu od 11 sierpnia do 9 września trwa "święty miesiąc". Muzułmanie od świtu do zmierzchu nie mogą jeść i pić, muszą modlić się co trzy godziny. Ntibazonkiza jest więc odwodniony, a post mógł mieć wpływ na jego kontuzję. Może też wydłużyć leczenie.

Ntibazonkiza nie chce rozmawiać o religijnych praktykach. - Czy to dobre dla piłkarza? Tak, bo oczyszcza duszę - stwierdził lakonicznie przed wejściem do autokaru po meczu ze Śląskiem.

Podczas gry skrzydłowy nie nawadniał organizmu, podbiegał do bocznej linii tylko po to, by polać twarz zimną wodą. Z bidonu nie wziął ani łyka. Filigranowy zawodnik w ciągu 90 minut stracił kilka kilogramów. Waży teraz nieco ponad 65 kg, a jego post będzie trwał jeszcze cztery tygodnie.

Trener Cracovii Rafał Ulatowski: - Z punktu widzenia szkoleniowego i fizjologicznego to tragedia. Można to nadrobić, pijąc płyny w trakcie spotkania, by złagodzić wysiłek. On pije jednak tylko po zmierzchu, więc jego organizm jest odwodniony. Rozmawialiśmy, ale niczego nie mogę mu narzucać. Szanuję jego wiarę.

W ramadanie da się strzelać

W ubiegłym roku w Interze Mediolan doszło do konfliktu na linii Jose Mourinho - Sulley Muntari. W meczu z Bari szkoleniowiec ściągnął zawodnika z boiska po dwóch kwadransach i zasugerował, że przyczyną jego słabszej dyspozycji jest właśnie ramadan, co wywołało ostrą krytykę środowisk muzułmańskich.

Dwa lata temu Momo Sissoko z Juventusu Turyn sam stwierdził, że przyczyną jego słabej dyspozycji jest post. Włoscy specjaliści szybko wyliczyli, że odwodnienie może prowadzić do obniżenia wytrzymałości o nawet 20 proc.
http://www.sport.pl/pilka/1,70987,82...bazonkiza.html

Odpowiedz cytując