PANDEM0NIUM napisał(a):

|
Mnie tylko zastanawia dlaczego większość komentujacych spuszcza się nad słowami Żurawia. Przecież ten człowiek nie gra NIC. ZERO. PADAKA. Zamiast tego błyszczy przed kamerami zamiast na boisku. Ludzie. Ogarnijcie się. Jak czytam że większość pisze brawo Żuraw to mi się niedobrze robi. Ludzie. to jest ikona Wisły! To on powinien zapierdzielac na boisku, dawać przykład młodym, pociągnąc zespół na boisku i w szatni a nie podcinać skrzydła takimi wypowiedziami. Ciekawe czy w szatni też powiedział to kolegom patrząc prosto w oczy. Wątpie. Przecież w szatni rządzi Mały i Brożki. Wstyd Pani Żurawski.
|
To ty się ogarnij. Dobrze, że przynajmniej ten człowiek zdaje sobie sprawę, co tak naprawdę reprezentują nasi pseudokopacze i potrafi to wprost powiedzieć.
Pisałem po poprzednich meczach, że Boguski powinien sobie odpocząć od gry, podobnie jak Wojtek "zajebany" Łobodziński i upier-dolić co najmniej połowę pensji (np: na wyjazdy dla nas), karnie do ME i na harówkę do pomocy powodzianom w Bogatyni, podobnie jak Kowalski. Na widok ich gry nóż mi się otwiera w kieszeni. Nie mają kompletnie pojęcia o co chodzi na boisku.
Pawełek zajebał bramkę, ale przez resztę meczu bronił w miarę zadowalająco tak obiektywnie rzecz biorąc.
Gdyby nie Cleber to Ruch wygrałby ze 6:0, ale niestety sam chłop nic nie zrobi.
Cikos coś niby tam robił, ale jego niedokładne podania wprawiały w stan, w którym chciałem sobie włosy z głowy powyrywać (a ponieważ ich praktycznie nie mam, więc moje wkur.wienie było jeszcze większe).
Gra Riosa ani trochę mnie nie zadowala, czar goryczy dopełniał, gdy po stracie piłki i uciekającym czasie faulował na połowie przeciwnika kompletnie bez sensu.
Małecki-coś tam niby robił, ale sam niewiele nie mógł, stałe fragmenty gry to żenada, dno i 2 metry mułu.
Podsumowując-jak ktoś naszych pseudokopaczy nie weźmie za przysłowiową mordę, to niestety będziemy w tym sezonie musieli jeszcze nie raz się za nich wstydzić.