|
Nie widze przeslanek, zeby myslec iz Chavez bedzie zbawieniem. Po za tym musi jeszcze zaczac funkcjonowac relacja srodkowi obroncy - bramkarz. A u nas wciaz nie wiadomo kto nr1.
Tzn u kibicow pewnie sytuacja jest bajecznie prosta Jovanic miedzy slupki, Pawelek precz z klubu.
Kalendarz nas nie rozpieszcza bo zanim zacznie u nas cos zaskakiwac (miejsmy nadzieje) to zdarzymy w dupe zebrac w Lodzi i Bialymstoku. 3 porazki w 5 meczach na dzien dobry to raczej skuteczne lekarstwo na chorobe zwana “miejsce na podium”.
|